Niesamowity niepokonany amerykański system opieki zdrowotnej – czy reforma jest już ostateczna

Wśród niezliczonych przemian społecznych, korporacyjnych reorganizacji i innowacji politycznych, które wstrząsnęły amerykańskim systemem opieki zdrowotnej, trwa wielka, zagadkowa stała. Przez około 40 lat pracownicy służby zdrowia, decydenci polityczni, politycy i opinia publiczna zgodziły się, że system dąży do upadku, ponieważ jest nie do obrony i nie do utrzymania, co jest studium kryzysu i chaosu. Prognoza ta pojawiła się wkrótce po wprowadzeniu Medicare i Medicaid i nigdy się nie wycofała. Taka niepokojąca ciągłość wśród zmian rodzi intrygujące pytanie: jeśli konsensus jest tak niezaprzeczalny, dlaczego system nie jest już załamany. Być może zastanowienie się nad tym pytaniem może dać wgląd w system jako podejście do wyborów w 2008 roku. Rozpoznanie nieuchronnego załamania opiera się na trzech objawach. Po pierwsze, bez niedrogiego uniwersalnego zasięgu, system pozostawia 47 milionów Amerykanów nieubezpieczonych. Po drugie, koszty opieki zdrowotnej są niezwykle wysokie: Stany Zjednoczone wydają około 16% rocznego produktu krajowego brutto (PKB) lub 6400 USD na mieszkańca na opiekę zdrowotną, podczas gdy Francja, na przykład, obejmuje praktycznie całą populację w rozsądny sposób 11. % PKB i połowa wydatków na mieszkańca. Po trzecie, amerykański system jest w istocie niesystemowym, niespójnym pastiszem, który od dawna odpierał reformy poszukiwane przez prywatnych i publicznych interesariuszy. Jednak ta diagnoza nie trafia tyle, ile ujawnia.
Źródła zawalenia zasięgu są łatwo naszkicowane. Wysokie koszty ubezpieczenia siać spustoszenie w prywatnym, dobrowolnym systemie pracodawcy, zwłaszcza na rynkach małych i indywidualnych. Wraz ze wzrostem kosztów nabywcy zmniejszają lub ograniczają pokrycie kosztów lub obciążają pracowników dodatkowymi kosztami, co sprawia, że więcej pracowników może obejść się bez niego. Zasięg publiczny wypełnia niektóre, ale nie wszystkie luki. System, w którym liczba nieubezpieczonych zwiększa się o milion każdego roku, z pewnością musi się obalić.
Problem z tą analizą polega na tym, że amerykański system opieki zdrowotnej nie składa się z dwóch sektorów (prywatnego i publicznego), ale trzy, z których jeden, sieć bezpieczeństwa, rzadko otrzymuje odpowiednią uwagę i jest słabo rozumiany. Sieć bezpieczeństwa obejmuje szpitale publiczne i wolontariackie, ośrodki zdrowia publicznego, publiczne przychodnie zdrowia, bezpłatne kliniki i usługi ofiarowane przez prywatnych lekarzy. Konfiguracje dostawców usług bezpieczeństwa różnią się znacznie między społecznościami, podobnie jak ich finansowanie, zmieniająca się mozaika funduszy z programu Medicaid, państwowego programu ubezpieczeń zdrowotnych (SCHIP), federalnego nieproporcjonalnego programu akcji, podatków, grantów fundacji, środków państwowych, komercyjnych płatników i inne źródła. Instytucje te często żyją finansowo, ale z infuzjami trwającymi 11 godzin, w większości przypadków są w stanie utrzymać się na powierzchni. Fakt ten ma ogromne znaczenie, ponieważ ci usługodawcy rozszerzają również sieć bezpieczeństwa na polityczną legitymację systemu opieki zdrowotnej jako całości. To, że Amerykanie, którzy nie mają zasięgu, mogą nadal się o to troszczyć , jak niedawno ogłosił prezydent Bush, drenuje moralną potrzebę reformy służby zdrowia.
Ta propozycja self-gratulacyjny jest w połowie prawdziwa: wielu nieubezpieczonych może umówić się na wizytę lub skorzystać z opieki w bezpiecznym miejscu. Jeśli jednak staną się poważnie chorzy i będą potrzebować skierowania do specjalistów, opieki szpitalnej, procedur zaawansowanych technologicznie lub reżimu leków na receptę, dostęp stanie się nieprzewidywalny i rzadki, brzydkie ćwiczenie w racjonowaniu
[przypisy: diagter swarzędz, tetniak objawy, wydzielina z pępka ]